W borykającym się od miesięcy z ogromnymi problemami Europejskim Konsorcjum Kolejowym „Wagon” robi się coraz bardziej nerwowo. Nie mogąca się doczekać wypłat załoga przystąpiła do akcji protestacyjnej. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych dniach w „Wagonie” może dojść do strajku.
- Dosyć tego! Mamy dosyć mydlenia nam oczu i kłamstw. To musi się wreszcie skończyć - mówią pracownicy Europejskiego Konsorcjum Kolejowego „Wagon” w Ostrowie, pytani o powód niezadowolenia. Oczywiście chodzi o pieniądze, a dokładniej mówiąc o zaległości w wypłatach wynagrodzeń.
- Pieniędzy nie dostajemy już ponad dwa miesiące – żalą się robotnicy. - Jak żyć, z czego utrzymać rodziny, skoro człowiek codziennie chodzi do pracy a pieniędzy nie ogląda?
Sytuacja w „Wagonie” jest bardzo napięta. Ludzie są nerwowi, niepewni o jutro. Nie chcą jednak pozostawać bezczynni. W zakładzie rozpoczęto więc akcję protestacyjną.
- W piątek, 15 stycznia, wszyscy wezmą urlop na żądanie – informuje Grzegorz Majchrzak, szef zakładowej „Solidarności”. - Jeśli to nie pomoże i wypłat nadal nie będzie, to od następnego poniedziałku przystąpimy do tzw. strajku włoskiego. Ten strajk będzie trwał 3 dni.
Jeśli i to nie pomoże, to kolejnym krokiem ma być ponowna absencja całej załogi w ramach urlopu na żądanie – tym razem jednak potrwa ona już dwa dni. A co się stanie, jeśli i to nie poskutkuje?
- Jeśli do 25 stycznia nic się nie zmieni, to od tego dnia dojdzie do radykalnego zaostrzenia protestu – ostrzega Majchrzak. - Daleko jesteśmy od tego, żeby strajkować, ale jeśli nadal będziemy mieć do czynienie z bezczynnością zarządu firmy, to strajk będzie.
Zapytany przez nas we wtorek o przebieg rozmów z zarządem, szef związkowców stwierdził, że tych rozmów nie ma.
- Prezes miał z nami rozmawiać wczoraj, ale nie przyjechał. Dziś tez go nie ma, może będzie jutro – powiedział nam Majchrzak. - Nie wiem, kiedy dojdzie do rozmów i czy w ogóle dojdzie.
Najbliższe dni pokażą, czy władze „Wagonu” podejmą rozmowy ze związkami, czy znajdą się pieniądze na wypłaty, czy też dojdzie do strajku. Kto wie – to mogą być najważniejsze dni w historii firmy. Może się bowiem okazać, że tego kryzysu „Wagon” już po prostu nie przetrwa. Oby tak się nie stało.
|