Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek nie ma od 26 listopada wyznaczonego obwodu szkolnego. Niespodziewanie nad uchwałą w tej sprawie podczas obrad Rady Miejskiej Ostrowa rozgorzała dyskusja.
- Przepisy obowiązujące w momencie tworzenia szkoły mówiły, że musi dla niej zostać utworzony obwód szkolny - mówi Paweł Rajski, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Ostrowie. - Dzisiaj przepisy zmieniły się i dla szkół, których organem prowadzącym nie jest samorząd, obwodu tworzyć nie trzeba. Stąd też wniosek Zgromadzenia Sióstr Salezjanek, by uchylić uchwałę tworzącą obwód.
Przypomnijmy, że każdy budynek mieszkalny w mieście musi znaleźć się w granicach jednego z obwodów szkolnych. Gwarantuje to dostęp dziecka do nauki, bowiem dyrektor szkoły, w obwodzie której zameldowane jest dziecko, nie może odmówić przyjęcia go do szkoły.
Likwidacja obwodu inaczej mówiąc pozostawia od tej pory kwestię przyjęcia do szkoły sióstr salezjanek jedynie w rękach dyrektora szkoły.
Nie jest to jednak sytuacja wyjątkowa. Jak przypomina Paweł Rajski, wszystkie pozostałe szkoły, utworzone przez inne podmioty po zmianie przepisów w roku 2000 nie mają swoich szkolnych obwodów.
Dyskusję na sesji rozpoczął radny Stanisław Pabiszczak.
- Mieszkańcy ulic żalili mi się, że nie wszystkie dzieci mogły zostać do tej szkoły zapisane.
Paradoksalnie jednak Stanisław Pabiszczak postulował jednak nie likwidację tego obwodu, a utworzenie obwodów dla wszystkich szkół podstawowych w Ostrowie. O tym, że jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami, mimo że stosowne zapisy znalazły się w uzasadnieniu do uchwały, musieli przekonywać go inni radni.
O problem zapytaliśmy także Pawła Rajskiego.
- Nie zdarzyło się od momentu utworzenia szkoły, żeby do mnie, jako naczelnika Wydziału Edukacji, czy to w formie telefonicznej, czy pisemnej wpłynął jakikolwiek sygnał, że dziecko nie zostało przyjęte do szkoły.
Ostatecznie radni zadecydowali o likwidacji obwodu.
|