- Zgodnie z zapisami krajowego planu gospodarki odpadami, ilość odpadów komunalnych ulegających biodegradacji i przeznaczonych do składowania musi się zmniejszać - tłumaczył trzy miesiące temu na łamach „Kuriera Ostrowskiego” prezes ostrowskiego MZO, Andrzej Strykowski. - W stosunku do ilości tych odpadów wytwarzanych w 1995 roku dopuszcza się bowiem do składowania stosowny, stale zmniejszający się procent odpadów. I tak: w roku 2010 procent ten to 75%, w roku 2013 - nie więcej niż 50%, a w 2020 0 35 %.
Tymczasem w roku ubiegłym wskaźnik ten w Ostrowie kształtował się na poziomie 95%.
Aby uczynić zadość przepisom, podjęto decyzję o budowie regionalnych zakładów zagospodarowania odpadów RZZO. Opracowano wojewódzkie plany gospodarowania odpadami, które wskazywały miejsce powstania RZZO. Na nieszczęście dla Ostrowa, zapis dotyczący miasta należy do najbardziej kuriozalnych. W większości bowiem przypadków na danym terenie jasno określono lokalizację zakładu i przypisanych mu gmin. Tymczasem na naszym terenie pojawił się zapis ZZO Koźmin-Ostrów.
I tu rozpoczął się problem. Zapis taki sugeruje, że na terenie powiatu krotoszyńskiego i ostrowskiego powstać ma jeden zakład zagospodarowania odpadów. Tymczasem abmicję jego wybudowania mają dwa podmioty: miasto Ostrów, a dokładniej w jego imieniu MZO oraz Związek Gmin Zlewni Górnej Baryczy, w składzie którego obok liderującego Krotoszyna znalazły się Ostrzeszów czy Koźmin, ale także gminy z terenu powiatu ostrowskiego: Odolanów, Przygodzice i Sośnie.
Zarówno miasto, jak i Związek Gmin rozpoczęły prace zmierzające do realizacji własnych koncepcji licząc na to, że wojewódzki plan zostanie zmieniony i dla obu inwestycji zapali się zielone światło.
Niestety dla obu stron, próba majstrowania przy wojewódzkim planie gospodarki odpadami spowodowałaby wstrzymanie prace na wszystkich innych obiektach w Wielkopolsce. Jeśli bowiem rozpoczną się prace nad zmianem planu, nie będzie można na przykład opiniować składanych w województwie wniosków.
Obie strony rozpoczęły więc rozmowy, które zmierzały do rozwiązania problemu. I chociaż nie do końca było to zgodne z koncepcją władz samorządowych Ostrowa, aby ułatwić miastu rozwiązywanie zadań publicznych związanych z ochroną środowiska, szczególnie w zakresie gospodarki odpadami - jak czytamy w uzasadnieniu projektu uchwały Rady Miejskiej - pod obrady Rady wszedł projekt przystąpienia miasta do Związku Gmin. Mimo - dodajmy - że celem Związku Gmin Zlewni Górnej Baryczy jest nie tylko budowa zakładu zagospodarowania odpadami, ale przede wszystkim podejmowanie szeroko rozumianych działań w zakresie ochrony środowiska na obszarze działania Związku.
Między innymi to, ale przede wszystkim konieczność opłacenia składek członkowskich podnosili radni, którzy kwestionowali konieczność przystąpienia do Związku, jako warunku niezbędnego do budowy Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadami.
Wątpliwości w tym zakresie rozwiało pismo z 2 listopada 2011 jakie ze Związku Gmin wpłynęło na ręce prezydenta Ostrowa.
„Dezycję o przyjęciu nowej gminy do związku podejmuje Walne Zgromadzenie Związku” - czytamy w piśmie. - „W przypadku Ostrowa przystąpienie do Związku będzie wiązać się prawdopodobnie z koniecznością uiszczenia składki inwestycyjnej na realizację przedsięwzięcia „Integracja, rozbudowa i modernizacja systemu gospodarki odpadami dla Związku Gmin Zlewni Górnej Baryczy” za lata ubiegłe, tj. 2008 i 2009 w wysokości 10 zł od mieszkańca za rok.”
Właśnie ten ostatni zapis przekonał radnych, że projekt jest nie do przyjęcia dla miasta Ostrowa. Radni postanowili więc odrzucić ten wariant rozwiązania problemu.
Aby wyprzedzić potencjalne komentarze i głosy, że Ostrów torpeduje budowę zakładu, rada na wiosek prezydenta Radosława Torzyńskiego przyjęła oświadczenie (treść obok), w którym deklaruje chęć współpracy z gminami Związku Gmin na innych jednak niż przystąpienie do związku zasadach. Według ostrowskiego samorządu, najlepszym rozwiązaniem tematu jest powołanie spółki prawa handlowego do realizacji tego przedsięzwięcia.
- Strona ostrowska od marca bieżącego roku proponowała właśnie utworzenie spółki kapitałowej - powiedział nam tuż po głosowaniu odrzucającym projekt uchwały prezes ostrowskiego MZO, Andrzej Strykowski. - Założycielami takiej spółki mogłyby być miasto Ostrów, Związek Gmin Zlewni Górnej Baryczy oraz inne gminy zainteresowane projektem nie zrzeszone w związku. Pomysł ten nie znalazł jednak uznania w oczach przedstawicieli związku.
Jednocześnie po negatywnych opiniach projektu uchwały o przystąpieniu Ostrowa do Związku można było przewidzieć, że Rada Miejska Ostrowa odrzuci z kolei pomysł przystąpienia Ostrowa do Związku Gmin. Co dalej? Trzeba powrócić do rozmów. Według mnie jedynym dzisiaj możliwym rozwiązaniem jest właśnie utworzenie spółki celowej. Jeśli i to rozwiązanie zakończyłoby się fiaskiem, pozostaje tylko i wyłącznie zmiana Wojewódzkiego Planu Gospodarki Odpadami i rozdzielenie RZZO Koźmin-Ostrów na dwa zakłady.
Do tej pory, mimo prób podejmowanych w tym kierunku, w związku z problemami, które zmiana planu generuje, nie udało się jednak nic osiągnąć. Czy są więc jakiekolwiek szanse na tego typu rozwiązanie?
- Jest to autonomiczna decyzja Urzędu Marszałkowskiego - mówi Andrzej Strykowski. - W czerwcu z ust marszałka padło stwierdzenie, że póki co zmiany takiej nie będzie, że mamy dojść do porozumienia ze Związkiem Gmin i właśnie na tym etapie jesteśmy.
Tymczasem terminy gonią. Pierwsze normy określono przecież już na 2010 rok. Czy zdążymy na czas znaleźć rozwiązanie problemu?
Oświadczenie Rady Miejskiej Ostrowa
z dnia 26 listopada 2009 roku w sprawie budowy Zakładu
Zagospodarowania Odpadów Koźmin-Ostrów
- Na podstawie par. 24 ust. 2 pkt 2 Statutu Miasta Ostrowa Wielkopolskiego ze zmianami, Rada Miejska Ostrowa Wielkopolskiego wyraża wolę współpracy z innymi gminami w celu realizacji Planu Gospodarki Odpadami dla Województwa Wielkopolskiego na lata 2008-2011 z perspektywą na lata 2012-2019, w tym także z gminami tworzącymi Związek Gmin Zlewni Górnej Baryczy.
Jednocześnie Rada Miejska Ostrowa Wielkopolskiego za preferowaną formę organizacyjną współpracy wskazuje spółkę prawa handlowego.
|
|
autor: Krzysztof MACIEJEWSKI