Wyszkolenie żużlowca kosztuje spore pieniądze. W ostatnich sezonach w Ostrowie na szkolenie młodych zawodników wydano pieniądze liczone w setkach tysięcy złotych, jeśli nie milionach. Co mamy z tego? Trzech młodych wychowanków Klubu Motorowego, który nie zgłosił się do przyszłorocznych rozgrywek będzie pewnie mogło odejść z klubu za darmo.
Artykuł 216 regulaminu przynależności klubowej stawia sprawę jasno. Jeżeli klub wycofuje się z rozgrywek ligowych lub nie otrzyma stosownej licencji, zawodnik z ważnym kontraktem ma możliwość jego rozwiązania za obustronną zgodą. W przypadku Klubu Motorowego, który nie wystartuje w rozgrywkach II ligi sezonu 2010 ważne kontrakty mają na pewno wychowankowie klubu: Łukasz Sówka, Patryk Kociemba i Piotr Świdziński.
– To miała być przyszłość ostrowskiego żużla – mówił o nich trener Janusz Stachyra. Wszystko wskazuje, że ci młodzi zawodnicy będą chcieli rozwiązać obowiązujące ich kontrakty. KM bowiem nie będzie przecież startował w rozgrywkach ligowych. Nikt działaczy ani KM-u ani też potencjalnego nowego klubu ŻKS-u Ostrovia nie był w stanie powiedzieć, co się stanie z młodymi zawodnikami. Najbardziej łakomym kąskiem dla klubów – także z ekstraligi – jest Łukasz Sówka, który w tym roku miał zaledwie 15 lat. Przed tym chłopakiem jeszcze sześć sezonów startów w wieku juniora. Nic więc dziwnego, że są chętni do pozyskania – na dodatek małym kosztem – utalentowanego zawodnika.
– Pojawiają się oferty, ale my cały czas czekamy na rozwój sytuacji w Ostrowie. Długo jednak zwlekać nie możemy, bo Łukasz od grudnia powinien już się przygotowywać do nowego sezonu i dobrze, żeby wiedział, w jakim klubie wystąpi – mówi ojciec 15-latka, Marek Sówka. Z naszych informacji wynika, że KM nie zrealizował profesjonalnego kontraktu wobec Łukasza Sówki i zalega mu w dalszym ciągu około 30 tysięcy złotych. W tej sytuacji Sówka miałby prawo odejść z Ostrowa za darmo. Mało tego, furtkę otwiera mu również artykuł 216 regulaminu sportu żużlowego. – Nie chcę na razie wypowiadać się na temat zmiany barw klubowych mojego syna. Wszystkie szczegóły precyzuje regulamin – tłumaczy Marek Sówka.
Regulamin faktycznie szczegółowo precyzuje przynależność klubową i płatność ewentualnego ekwiwalentu za wyszkolenie zawodnika. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie bezpośrednio z Główną Komisją Sportu Żużlowego z pytaniem, czy w momencie nie przystąpienia do procesu licencyjnego, KM Ostrów może otrzymać ekwiwalent za wyszkolenie żużlowców. - Regulamin wyszczególnia przypadki przysługiwania ekwiwalentu. Nie ma tam przypadku nie przystąpienia klubu do licencji. Ekwiwalent więc nie przysługuje – odpowiedział Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ.
Ważne kontrakty, ale amatorskie z KMO mają jeszcze Patryk Kociemba i Piotr Świdziński. Obaj pewnie także będą chcieli sobie szukać nowego klubu, by rozwijać talent. Szkoda tylko, że tego, co nauczyli się w Ostrowie mogą nie spożytkować w naszym mieście. Dawno w ostrowskim żużlu nie było tak utalentowanej młodzieży. Czekano na nią ładnych parę lat, a teraz kiedy się pojawiła, tak łatwo może odejść z Ostrowa. Wygląda na to, że dziłacze Klubu Motorowego przespali temat, bo nie przystępując do procesu licencyjnego, pewnie nieświadomie sprawili, że juniorzy mogą odejść z Ostrowa za darmo.
Żeby ostrowski żużel miał przyszłość trzeba budować zespół na zawodnikach z Ostrowa. Armia zaciężna nie sprawdziła się nie tylko w Ostrowie. Kluby, które święcą triumfy w ekstralidze także oparte są w głównej mierze na wychowanków.
|