kurier ostrowski
kurierostrowskiostrówwielkopolskigazetagazeta ostrowska
Znajdujesz się w: » Strona główna »
wiadomości ze sportu felietony wywiady "Kuriera" w numerze konkursy i zabawy
  W serwisie
Strona główna
W numerze
Wywiady "Kuriera"
Felietony
  Ogłoszenia
Praca
Kupię - sprzedam
Nieruchomości
Motoryzacyjne
Usługi
Towarzyskie
Inne
  Nasze przedsięwzięcia
Konkursy i zabawy
Człowiek Roku
Po patronatem "Kuriera"
  Różności
Mapa Ostrowa
Forum Kuriera
Galeria
Pogoda
  Kurier Ostrowski:
redakcja
o nas
napisz do nas
Holdikom może kosztować nas 2 miliony rocznie?

OstrowskiIle kosztuje nas Holdikom? Czy jest ciągle potrzebny? Temat spółki na sesji Rady Miejskiej po raz kolejny wywołał były prezydent miasta, radny Rady Miejskiej Jerzy Świątek. Dwa tygodnie temu oddaliśmy głos prezesowi Holdikomu Bartoszowi Ziółkowskiemu. Dziś Jerzy Świątek.


Rozmawiając z prezesem Holdikomu Bartoszem Ziółkowskim dwukrotnie spytałem go, podobnie jak pan na sesji Rady Miejskiej „ile kosztuje nas Holdikom”. Dwa razy usłyszałem, że jest to źle zadane pytanie. Czy to jest źle zadane pytanie?

- To jest bardzo dobrze zadane pytanie. Działalność każdej spółki wiąże się z kosztami i z pewnością kierujący spółką wie, jakie są te koszty. Jeżeli nie uzyskał pan odpowiedzi od prezesa, to ja mogę powiedzieć tyle, że w poprzedniej kadencji władz samorządowych koszt ten oscylował w okolicy 1,5 miliona złotych rocznie. Jeżeli dodamy do tego inflację, to może się okazać, że koszt ten przekroczył już 2 miliony. Nie mając danych trudno odpowiedzieć na to pytanie, stąd moje zainteresowanie.

Do tego dochodzi jeszcze sprawa bilansu. Bo trzeba także zapytać, skąd Holdikom czerpie dochody. Wiadomo, że około pół miliona to czynsz za budynek przy ul. Raszkowskiej. Ale pozostałe zyski? Jeśli na przykład Holdikom wystawi spółce OZC czy innej fakturę za porady ekonomiczne czy jakieś inne to przecież dla Holdikomu jest to księgowy dochód. Tak naprawdę jednak z punktu widzenia miasta jest to tylko papierowy przelew, bo pieniędzy w grupie spółka - spółki podległe przez to nie przybywa.

A Centrum Obsługi Klienta? Z pewnością przynosi dochody z prowizji.

W 100 procentach zgadzam się, że takie wspólne biuro obsługi klientów jest bardzo dobrym pomysłem i cieszę się, że powstaje na Asnyka drugi punkt. Natychmiast jednak pojawiają się związane z tym pytania: czy Holdikom utworzyliśmy po to, by prowadził Centrum Obsługi Klienta? Tę działalność mogłaby doskonale prowadzić jedna ze spółek miejskich już istniejących lub - co byłoby moim zdaniem jeszcze właściwsze - prywatny przedsiębiorca. Idąc dalej tym samym torem myślenia: czy naprawdę potrzebny jest nam Holdikom, by pobierać czynsz za budynek przy Raszkowskiej? Czy nie dałby sobie doskonale z tym rady MZGM?

No to jeszcze jeden argument: dla prezesów i dyrektorów spółek Holdikom jest platformą spotkań, wymiany informacji i ustalania wspólnych strategii...

- Ale ci prezesi i dyrektorzy spotykają się tak czy tak! Najczęściej w Urzędzie Miasta na wspólnym spotkaniu z prezydentem lub jego zastępcą do spraw gospodarczych, a nie w Holdikomie! Zapewne są potrzebni jacyś pracownicy, którzy pomogliby koordynować niektóre działania. Moim zdaniem dwóch - trzech pracowników Urzędu Miasta oddelegowanych do tej działalności to jest najlepsze rozwiązanie. Tych dwóch-trzech pracowników nie kosztowałoby jednak budżetu miasta 1,5 miliona złotych rocznie. Jeżeli od jakiegoś czasu powtarzamy, że trzeba zaciskać pasa, jeżeli często zastanawiamy się nad wydatkiem 100-200 tysięcy złotych na jakiś istotny społecznie cel, a z drugiej strony nie mają znaczenia dla nas 2 miliony złotych, to chyba coś jest nie tak.

Powiem poza tym wprost: jestem przekonany, że prywatnie większość szefów spółek podległych Holdikomowi powie przy wyłączonych mikrofonach, że Holdikom nie jest im do niczego potrzebny. Rozumiem, że oficjalnie się do tego nie przyznają z oczywistych względów, co nie zmienia faktu, że dziś moim zdaniem trudno znaleźć uzasadnienie dla istnienia tej spółki.

Nie znajdzie pan naprawdę żadnego uzasadnienia dla istnienia Holdikomu? A pomysł, o którym mówił prezes ZIółkowski, że to Holdikom może być inwestorem na przykład hali sportowej?

- Odpowiem może tak: 5 lat razy 2 miliony kosztów rocznie daje 10 milionów złotych. Gdyby udało się zlikwidować Holdikom, to nie wyciągając żadnej dodatkowej złotówki z budżetu i nie pozyskując środków zewnętrznych sami moglibyśmy sobie wybudować halę w stanie surowym tylko z oszczędności! Krótko mówiąc nie widzę żadnego takiego zadania, dla którego musielibyśmy utrzymywać dzisiaj Holdikom, a którego nie mogłaby poprowadzić jedna z istniejących już spółek komunalnych.

Pójdę nawet dalej i zadam inne pytanie: dlaczego tylko komunalnych? Może trzeba pomyśleć o zmianie modelu i dopuścić do realizacji części zadań firmy prywatne? Oczywiście przekazanie do spółek miejskich majątku, jak miało to miejsce w przypadku kanalizacji czy mediów związanych z ogrzewaniem bardzo nam ten kierunek ogranicza. Ale są jeszcze spółki świadczące usługi, jak na przykład MZO, które mogą być z powodzeniem zastąpione przez spółki prywatne. Dla miasta to podwójna korzyść: nie dość, że na rynku pojawią się konkurujące ze sobą podmioty, co zawsze prowadzić będzie do obniżania kosztów ponoszonych przez mieszkańców, to jeszcze spadnie z samorządu obowiązek zarządzania tymi spółkami.

No to panie radny trzeba w tym miejscu zadać pytanie, które w czasie sesji padło z ust radnego Bogdana Szombary a także z ust prezesa Holdikomu Bartosza Ziółkowskiego: dlaczego dziś pan nawołuje do likwidacji Holdikomu, a nie zrobił pan tego w czasie, gdy był pan prezydentem?

- Szczerze powiem, że czekałem na to pytanie, bo chcę to jeszcze raz podkreślić: robiliśmy wszystko w tym kierunku, żeby docelowo doprowadzić do likwidacji spółki.

Proszę pamiętać jednak, że nie jest to proces łatwy tym bardziej, że spółka notowana była na rynku CeTO, który nota bene utrzymywany był właściwie jedynie przez Ostrów i Dąbrowę Górniczą. Do tego kapitał Holdikomu był rozproszony przez zupełnie nieudane uwłaszczenie. Nie była to sprawa łatwa. Podjęliśmy więc próbę wycofania z CeTo innej, znajdującej się w znacznie łatwiejszej prawnie sytuacji firmy MZO. Udało nam się to dzięki czemu zdobyliśmy cenne doświadczenie, z którego dzisiaj można korzystać.

Ale Holdikomu pan nie zlikwidował.

- Zabrakło po prostu czasu. Proszę wziąć pod uwagę że nowy prezydent pierwszy rok musi poświęcić na rozeznanie się w sytuacji, jaką zastał, zmiany niektórych kierunków działań, dostosowania ich do swojej wizji rozwoju miasta. Jestem przekonany, że bez względu na to, czy to będzie Świątek, Torzyński, Kowalski czy Nowak, każdy powie, że czteroletnia kadencja prezydenta miasta jest po prostu za krótka. Działania jednak, jakie podjęliśmy, choćby te o których mówiłem w kontekście MZO to jest jasny kierunek, który wytyczyłem za mojej prezydentury.

Wydaje mi się jednak, że Holdikom zamiast myśleć o rozwiązaniu się, okopuje się na pozycjach. Własne inwetycje, opracowywanie strategii dla aglomeracji kalisko-ostrowskiej, przymiarka do budowania hali...

- Ale to jest oczywiste! Dla ludzi z Holdikomu z prezesem ZIółkowskim na czele jest to przecież ich miejsce pracy. Nie należy dziwić się, że będą o nie walczyć. Pytanie jednak jest takie, czy z punktu widzenia interesu miasta miejsca te nie są zbyt kosztowne.

Proszę jednak pamiętać, że właścicielem Holdikomu jest miasto. Jeśli więc taka będzie decyzja prezydenta miasta poparta uchwałą Rady Miejskiej, to żaden prezes, obojętnie jak będzie się nazywał, nie będzie w stanie tego typu decyzji zablokować.

Póki spółka istnieje znalazł pan dla niej zajęcie.

- Zaproponowałem na posiedzeniach komisji Rady Miejskiej, by na przykład budowę Regionalnego Zakładu Zagospodarowania Odpadów wyłączyć z zadań MZO i przekazać właśnie Holdikomowi. Moja propozycja to wyłączenie terenu pod budowę RZZO z terenu wysypiska tak, by właścicielem terenu nie była żadna spółka, tylko miasto. Następnie przekazać Holdikomowi - póki istnieje - w zarząd. Niech Holdikom przyjrzy sie tematowi, przygotuje dokumentacje - słowem niech poprowadzi tę inwestycję. MZO jest spółką usługową i ma się tym zajmować, a nie budową Zakładu.

Czy w ten sposób nie strzela pan sobie samobójczego gola? Nie legitymizuje pan spółki, którą chce pan rozwiązywać?

- Nie, w żadnym wypadku. Holdikomu nie da się zlikwidować w ciągu trzech miesięcy. W najlepszym przypadku będzie miniumum rok. Przynajmniej na ten rok miałby zajęcie.

Na zakończenie, jeśli pan pozwoli, polecę wszystkim artykuł, jaki ukazał się na łamach „Rzeczpospolitej” 16 listopada 2009 roku. Krakowski Holding Komunalny nazwano w nim dziwnym tworem. Dla mnie to najlepsze podsumowanie dzisiejszej rozmowy.


Samorządowe latyfundia
  • „Rzeczpospolita”, 16 listopada 2009 Kilka wyrwanych z tekstu „Samorządowe latyfundia powinny trafić pod nóż” cytatów

    Przez ostatnie lata liczba państwowych i komunalnych przedsiębiorstw ciągle się zwiększała. Zdaniem ekonomistów już czas, by samorządy zaczęły sprzedawać swoje udziały w spółkach.
    Tysiące ludzi w komunalnych firmach robią to, czym powinni się zajmować wyłącznie prywatne przedsiębiorstwa.
    - Takie firmy nie konkurują w warunkach rynkowych, nie przyczyniają się więc do poprawy jakości i konkurencyjności cenowej. W konsekwencji koszty ich funkcjonowania są wysze, niż mogłyby być - mówi Rafał Antczaj, oartner Deloitte. - Każda usługa czy zlecenie, jakie zamawia samorząd, powinno odbywać się w drodze konkursu i trafiać na rynek, bo tylko wtedy można mówić o zdrowych zasadach ekonomicznych.
    Dziwnym tworem jest też Krakowski Holding Komunalny, który sprawuje nadzór właścicielski nad 20 spółkami, pracuje w nich ponad 5.100 ludzi. W zarządach i radach nadzorczych zasiadają 54 osoby.
    - Takie spółki to świetne miejsce pracy dla kuzynów królia - uważa Krzysztof Rybiński, partner Ernst & Young. - Większość z nich non stop jest na zwolnieniu lekarskim, ale ruszyć ich oczywiście nie można.

[0]

-- wstecz --
Liczba wyświetleń:234
  Tragedia pod Smoleńskiem
Informacje
Katastrofa pod Smoleńskiem
Prezydent w Ostrowie
  Menu główne
Aktualności
Miasto Ostrów
Powiat
Gospodarka
Edukacja
Sport
Kultura i rozrywka
Co?Gdzie?Kiedy?
  Miasto Ostrów
Ostrów i UE
Miasta partnerskie
Obwieszczenia
Przetargi
Podatki
Fundusz grantowy
  INFORMATOR
Informator kulturalny
Rozkład jazdy MZK
Rozkład jazdy PKS
Rozkład jazdy PKP
Telefony alarmowe
Instytucje
Urzędy pocztowe
Medycyna
Edukacja
Kościoły
Inne
  Policja
Aktualności
Poszukiwani
Zaginieni
SONDA
Czy czujesz się w Ostrowie bezpieczny?
Myślę, że tak
Nie bardzo
Zdecydowanie nie
Design Transition Technologies Powered by neTTstar