W minony wtorek odbyło się spotkanie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
- Spotkanie to prowadzone przez starostę ostrowskiego Włodzimierza Jędrzejaka w całości poświęcone było sprawie zwiększonej zachorowalności na grypę i choroby przeziębieniowe - mówi Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, Tadeusz Andrzej Biliński. To właśnie on był głównym referującym temat w czasie tego spotkania.
Wzrost liczby
zachorowań
- Sytuacja w Polsce wskazuje na co najmniej czterokrotny wzrost liczby zachorowań na grypę w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego - mówi inspektor Biliński. - Jeśli próbowalibyśmy odpowiedzieć na pytanie, jakiego typu jest to grypa, to z pewnością jest to zarówno grypa AH1/N1, jak i grypa sezonowa. Nikt natomiast nie jest w stanie dokładnie stwierdzić, jaki procent stanowi która z nich. Prof. Andrzej Zieliński, konsultant krajowy do spraw epidemiologii, mówił wczoraj, że AH1/N1 może stanowić 30-50 procent, ale są i tacy, którzy twierdzą, że może to być nawet odsetek rzędu 60%. W chwili obecnej brak jest wiarygodnych danych, które te liczby mogłyby zweryfikować.
Do tej pory w skali kraju mówiło się o ok. 300 przypadkach zachorowań w Polsce.
- Podawanie tej liczby jest oczywiście wiadomością prawdziwą, ale tylko w zakresie wyników badań - tłumaczy Andrzej Biliński. - Spośród tej populacji, która została przebadana pod kątem występowania wirusa grypy AH1/N1 otrzymaliśmy taki właśnie wynik.
Jak podkreśla inspektor, w Polsce mamy dzisiaj jednak 100 tysięcy zachorowań w przeciągu dwóch tygodni na grypę i choroby grypopodobne. Badaniu na występowanie konkretnego wirusa poddano zaledwie ułamek spośród tej liczby. Możemy być więc pewni, że przypadków zachorowań na grypę zwaną świńską jest znacznie więcej.
- Wśród tych chorych z pewnością są tacy, którzy przechodzą grypę AH1/N1 nie mając nawet świadomości tego faktu.
Wirus AH1/N1
jest w Ostrowie
Czy oznacza to, że świńska grypa dotarła i do Ostrowa?
- Oczywiście, że tak - mówi Andrzej Biliński. - To nie podlega najmniejszej dyskusji.
Państwowa Powiatowa Inspekcja Sanitarna na bieżąco monitoruje lokalne przychodnie. Wiele informacji można uzyskać badając także nieobecność wychowanków podczas zajęć w placówkach oświatowych.
- Zaobserwowaliśmy, że przychodnie pełne są zgłaszających się osób z różnymi dolegliwościami, ale jednocześnie brak jest zwiększonej liczby zgłaszanych do nas przypadków grypy - mówi Andrzej Biliński. - Według radnego Rady Powiatu, przewodniczącego Komisji Zdrowia i Polityki Społecznej, doktora Tomasza Ziąbki wynika to stąd, że większość tych przypadków to przypadki przeziębieniowe, czyli katar, stany podgorączkowe bez dodatkowych objawów charakterystycznych dla grypy, czyli choćby wysoka gorączka, wymioty, biegunka czy łamanie w kościach. Przypadki przeziębieniowe nie podlegają zgłaszaniu do Inspekcji Sanitarnej. Tych, które zdiagnozowano jako grypę, na terenie powiatu ostrowskiego jest stosunkowo mało: do 60 zachorowań dziennie. Nie jest to więc sytuacja, która wskazywałaby na jakiś gwałtowy wzrost w stosunku do lat poprzednich.
Jak jednak dodaje Andrzej Biliński, w powiecie ostrowskim szczyt zachorowań na grypę przypada na miesiące grudzień-luty. Można więc oczekiwać, że w tym roku będzie podobnie z tą jednak różnicą, że wśród chorych pojawią się przypadki AH1/N1.
Kilka miesięcy temu, gdy w Polsce pojawiła się pierwsza fala zachorowań na grypę AH1/N1, pod kątem występowania wirusów tej grypy badano każdy przypadek. Dzisiaj nie ma już takiej możliwości. Poza tym, jak twierdzi Andrzej Biliński, sprawdzanie każdego przypadku dzisiaj pozbawione jest sensu. Obecność świńskiej grypy jest po prostu faktem. Czy mamy się czego bać?
- Jak już mówiłem, możemy się w miesiącach grudzień-luty na terenie powiatu ostrowskiego spodziewać fali epidemiologicznej - mówi inspektor. - Póki co, w naszym powiecie sytuacja jest unormowana co nie znaczy, że sprawę należy bagatelizować. Już w tym momencie są w Polsce rejony, gdzie w związku z grypą mamy poważne problemy.
Co robić?
Co więc należy robić?
- Nie wierzmy w to, że są gdzieś w pełni skuteczne środki, które gwarantują uchronienie się przed grypą - mówi Andrzej Biliński. - Nie oznacza to jednak, że powinniśmy zostać bezczynni. Możemy bowiem zminimalizować ryzyko. Jeżeli, ktoś kasła, smarka - niech się zakrywa. Jeżeli jest rodzic, która sam jest przeziębiony, opiekuje się mały dzieckiem - niech założy maseczkę. Proszę nie dezawuować wagi takiej maseczki. Ona w określonych sytuacjach jest ważna. Oczywiście noszenie jej przez wszystkich na ulicy jest bez sensu, ale w przypadku długiego, stosunkowo bliskiego kontaktu może okazać się bardzo skuteczna. Poza tym unikajmy zbiorowisk, zwłaszcza takich, w których znajdują się osoby chore. Najważniejsze jest jednak, by nie przegapić przypadków trudnych, które w ciągu kilku dni mogą spowodować gwałtowne pogorszenie się stanu zdrowia, doprowadzić do sepsy ogólnoustrojowej, utraty przytomności i walki o życie.
Co będzie takim niepokojącym sygnałem, którego nie powinniśmy ignorować? Z pewnością wysoka gorączka utrzymująca się powyżej trzech dni, spłycenie oddechu lub uczucie duszności, obecność krwi w plwocinie, obniżenie ciśnienia krwi, znaczne osłabienie, zawroty głowy i odwodnienie.
- Nie należy wpadać w panikę - mówi Andrzej Biliński. - Na bieżąco monitorujemy sytuację i dzięki państwa uprzejmości za pomocą mediów będziemy starali się na bieżąco przekazywać mieszkańcom informacje o sytuacji na terenie powiatu ostrowskiego. Trzeba do tematu podejść spokojnie, bo podgrzewanie i tak już gorącej atmosfery mija się z celem. Jestem jednak daleki, bardzo daleki od tego, żeby sprawę bagatelizować. Mamy sytuację pandemiczną - ogłoszony na świecie szósty stopień pandemii, odnotowano zgony także wśród ludzi młodych, co jest już niepokojącą informacją. Dlatego jeszcze raz powiem: nie możemy przegapić trudnych przypadków, bo one prowadzą niestety nieprawdopodobnie szybko do stanów ciężkich, a nawet zgonów.
Wszystko
pod kontrolą
- Te oddziały, które są że się tak wyrażę na pierwszej linii frontu, czyli Szpitalny Oddział Ratunkowy oraz zespoły ratownictwa medycznego mają opracowane procedury postępowania w przypadku zgłoszenia wyjazdu do osoby lub osób, u których możemy podejrzewać zakażenie wirusem grypy - mówił w czwartek ordynator SOR, Dariusz Bierła. - Posiadają pełne zabezpieczenie w sprzęt jednorazowego użytku ochrony osobistej: maseczki, ubrania ochronne, rękawice czyli to wszystko, co jest niezbędne, by w przypadku stwierdzenia zachorowania nie przenosić zakażenia na personel medyczny.
Jak mówi Dariusz Bierła, sytuacja jest dynamiczna.
- W szpitalu od czwartku profilaktycznie obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin rodzin osób które przebywają na oddziałach szpitalnych - mówi doktor Bierła. - Wprowadzony został także wzmożony reżim sanitarny. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego potwierdzonego przypadku zakażenia pacjentów będących na oddziałach szpitalnych wirusem grypy AH1/N1.
autor: Krzysztof MACIEJEWSKI